Wypadek przy pracy – kiedy możliwe jest dochodzenie odszkodowania od pracodawcy?

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (zwaną ustawą wypadkową), gdy padliśmy ofiarą wypadku przy pracy, stosownie do okoliczności, mamy prawo ubiegać się o świadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Zgodnie z ustawą do świadczeń tych zaliczamy:

– zasiłek chorobowy

– świadczenie rehabilitacyjne

– zasiłek wyrównawczy (jeżeli wskutek wypadku wynagrodzenie pracownika uległo zmniejszeniu)

– jednorazowe odszkodowanie (dla ubezpieczonego lub członków rodziny zmarłego ubezpieczonego)

– renta z tytułu niezdolności do pracy (jeżeli pracownik wskutek wypadku stał się niezdolny do pracy)

– renta szkoleniowa (jeżeli wystąpiła celowość przekwalifikowania się)

– renta rodzinna (dla członków rodziny zmarłego)

– dodatek pielęgnacyjny;

– pokrycie kosztów leczenia z zakresu stomatologii i szczepień ochronnych oraz zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne w zakresie określonym ustawą.

 

W praktyce jednak, świadczenia przyznane przez ZUS bardzo często nie przystają do faktycznych rozmiarów poniesionej przez nas szkody.  Naturalny staje się wówczas pytanie – co dalej?

Naturalnym krokiem wydaje się być w takiej sytuacji skierowanie roszczeń względem pracodawcy. Musimy jednak pamiętać o dwóch podstawowych zasadach:

– odpowiedzialność pracodawcy ma charakter wyrównawczy – innymi słowy, w pierwszej kolejności swoje roszczenia powinniśmy sformułować względem ZUS. Dopiero, gdy przyznane kwoty nie zrekompensują nam naszego uszczerbku, może skutecznie dochodzić zapłaty od zakładu pracy;

– odpowiedzialność pracodawcy nie powstaje automatycznie i nie ma charakteru absolutnego!

 

Innymi słowy – nie za każdy wypadek przy pracy pracodawca poniesie odpowiedzialność cywilnoprawną. Aby takowa wystąpiła, muszą być w sposób łączny spełnione następujące warunki:

  1. w wyniku wypadku przy pracy ponieśliśmy szkodę, którą jesteśmy w stanie wykazać. Szkoda może przybrać różne oblicza. Może mieć charakter majątkowy (zniszczona odzież, uszkodzony zegarek itd.) lub niemajątkowy (uszczerbek na zdrowiu fizycznym lub psychicznym).
  2. pomiędzy powstałą szkodą a wypadkiem przy pracy występuje związek przyczynowy (w uproszczeniu – powstała szkoda jest normalnym, typowym i wytłumaczalnym następstwem tego co wydarzyło się w pracy).
  3. pracodawca ponosi odpowiedzialność za powstały wypadek. Ten punkt w praktyce okazuje się być najtrudniejszy, stanowi zarzewie największych sporów. Z czego należy wywodzić odpowiedzialność pracodawcy? Według jakich reguł można ją ustalić?

Po pierwsze, pracodawca może odpowiadać na zasadzie winy. W takim przypadku, należy wykazać, że pracodawca swoim działaniem lub zaniechaniem co najmniej przyczynił się do powstania wypadku. Wina pracodawcy objawia się najczęściej w zaniedbaniach np. brak należytego przeszkolenia personelu, niewyposażenie pracowników w wymagane środki ochronne, skierowanie do pracy przekraczającej możliwości pojedynczej osoby).

Inną opcją jest tzw. odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Zgodnie z polskim prawem, określona kategoria przedsiębiorstw (przedsiębiorstwa wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody) ponosi odpowiedzialność obiektywną, niezależną od tego czy wystąpiła wina. Do grupy takich przedsiębiorstw zaliczyć można zwykle m.in. huty, zakłady energetyczne, gazownicze, lotnisko czy przedsiębiorstwo transportowe.

Odpowiedzialność ta, oparta jest na założeniu, że już samo działanie takiego zakładu powoduje istotne niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody.

W przypadku tego reżimu, to na pracodawcy ciąży obowiązek wykazania, że nie ponosi odpowiedzialności za dany wypadek. Dochodzi więc do zmiany ciężaru dowodzenia. To nie pracownik udowadnia winę zakładu pracy, lecz pracodawca musi wykazać, że do zdarzenia doszło z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, czy też ze względu na działanie siły wyższej.

 

Reasumując, każdy przypadek wymaga indywidualnego potraktowania i realnej oceny szans.

Warto dodać, iż współcześnie, skierowanie roszczeń do pracodawcy, wcale nie musi być traktowane jako afront, czy też źródło przyszłych poważniejszych konfliktów z szefostwem. Co raz więcej przedsiębiorstw posiada bowiem specjalnie wykupione ubezpieczenia. W takiej sytuacji, w zastępstwie pracodawcy, wypłaty należnego odszkodowania czy też zadośćuczynienia dokonuje ubezpieczyciel.